Rodzicielstwo to dziedzina, w której sztukę negocjacji trzeba doprowadzić do perfekcji!
Od dłuższego już czasu mamy problem kiedy chcemy zmienić pieluchę Mi.: Dziecko stawia opór. Ja, że idziemy zmienić pieluchę - on, że nie. Ja, że jest już pełna - on, że nie. Ja, że kupa odparzy mu pupę - on, że nie. W końcu, po długich namowach, często kończy się tym, że zmieniałam pieluchę wbrew woli zainteresowanego.
Ale od wczoraj mam metodę! Zaproponowałam Mi., że zmienimy pieluchę misiowi. Mi. z chęcią pobiegł do łazienki niosąc pluszaka. Założyłam pieluchę misiowi i posadziłam go w wanience, żeby "widział" jak zmieniam pieluchę Mi., który już bez problemu dał się posadzić na przewijaku i poddał koniecznym zabiegom higienicznym.
Dziś znów zadziałało! Mam nadzieję, że to nie ostatni sukces! ;P

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz