Na spacerze. Wg. relacji M. GP do psa obwąchującego coś w trawie (a pies był z tych sporych, na tyle duży, że zwykle GP takich się boi):
- Cześć hau-hau, cześć hau-hau, cześć hau-hau, cześć hau-hau... - jakby trochę się zaciął.
- Piesek jest zajęty. - powiedział M. próbując wytłumaczyć brak zainteresowania psa zaczepkami GP.
Na to odezwał się właściciel:
- On jest stary i głuchy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz