Parę dni temu siedzę sobie w kuchni. Wpadają chłopaki i Mi. mówi:
- Mama, nie ruszaj klocków.
- Ok, a gdzie idziecie?
- Na kupy.
I pobiegli do łazienki, usiedli na nocnikach i Mi. rozdał lektury.
- To twoja książeczka GP, a ta moja.
I przystąpili do dzieła 🤣z sukcesem! 💩💩
| Świąteczne porządki |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz