M. spytał się czy mu odbiorę mu jabłka. Chłopaki tez chcieli. Mi. poprosił o to, żeby dać mu całe tylko wyciąć ogonek. Takie samo jabłko dałam GP.
Po jakimś czasie słyszę jak M. mówi do GP:
(czytając proszę szczególnie uwzględnić wykrzykniki)
- Gdzie masz jabłko?- Am.
- Całe zjadłeś?!
- Tak.
- Z pestkami?!!!
- Tak.
- To idź, umyj ręce.
Po czym M. przyszedł do mnie i mówi:
- Z całego jabłka zostały 2 pestki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz